Blog Strategów Contentu


Wymarzonym efektem działań content marketingowych jest wirusowa dystrybucja treści. Problem w tym, że virala nie da się kupić. Można jednak oszacować, jaki materiał ma największy potencjał na sukces – na przykład infografika.

Zgodnie z danymi przytoczonymi przez Annę Bennett z White Glove Social Media, mózg przetwarza obrazy 60 tys. razy szybciej niż tekst. Co więcej, zapamiętujemy 80 proc. tego, co widzimy – i zaledwie 20 proc. tego, co czytamy. Choć tekst również ma szansę stać się viralem, sukces infografiki jest bardziej prawdopodobny. Materiały graficzne notują 94% więcej klików niż tekstowe, generują 84% więcej wyświetleńsą 40 razy częściej przesyłane dalej.

Nic dziwnego, że wykorzystanie infografik przez agencje marketingowe wzrosło w ostatnim czasie aż o 70 proc. Infografika jako narzędzie reklamy po prostu działa – pod warunkiem, że jest ciekawa i odpowiednio przygotowana.

Louis Foong z portalu Business2Community.com wylicza zaniedbania, które uniemożliwiają skuteczną wirusową dystrybucję infografiki. Szkodzi jej przede wszystkim brak ładunku emocjonalnego, wskutek czego materiał nie zadziwia, nie ciekawi i nie bawi odbiorców. Czasem treść obrazka jest zbyt zawiła czy trudna do zapamiętania. Równie szkodliwe jest jej niechlujne lub nieprzemyślane opracowanie graficzne.

Niekiedy całkiem poprawna infografika nie odnosi sukcesu, ponieważ została opublikowana niewłaściwymi kanałami lub w zbyt małej ilości serwisów. Jej porażkę może przypieczętować również publikacja w niewłaściwym czasie. Odbiorcy, do których ma trafić reklama, zwykle są online w określonych porach – należy próbować dotrzeć do nich właśnie wtedy.

Jeśli unikniemy tych pułapek, szansa na wirusową dystrybucję wzrośnie i stanie się nieporównywalnie większa niż w przypadku materiałów tekstowych. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy skupiać się wyłącznie na infografice, lekceważąc inne formy. Siłą content marketingu jest jego zróżnicowanie, a infografika to tylko jedno z wielu dostępnych narzędzi.